niedziela, 21 września 2014

rozdział 2

- Powinnaś na przyszłość uważać jak chodzisz - usłyszałam znajomy głos. Był to głos Caluma. Calum jest moim starym kolegą, należy do paczki, w której jest Luke, Michael i Ashton. Oni jako jedyni z grona chłopców się do mnie odzywali. Pamiętam jak ich poznałam. Byłam wtedy w przedszkolu, siedziałam sama na huśtawce, a wtedy podszedł do mnie Ashton i spytał się czy nie chciałabym dołączyć do niego i jego przyjaciół. Zgodziłam się i od tamtej pory kolegujemy się. Nie wiem czemu oni ze mną rozmawiają. Zawsze wszyscy nie zauważając mnie. Z zamyślenia wyrwał mnie Calum.
- Hej. Demi wszystko dobrze ? - zapytał.
- Tak. Przepraszam zamyśliłam się. - powiedziałam i chciałam go wyminąć gdy złapał mnie za ramię.
- Może chciałabyś pójść dzisiaj z nami do parku ? - zapytał.
- Tak ! pójdź z nami - powiedział głos zza Caluma. Uniosłam wzrok i zobaczyłam, że przede mną stoją pozostali przyjaciele Hooda.
- No nie wiem. Mam dużo nauki dzisiaj, wiecie sprawdzian z historii. - skłamałam. Oczywiście jest ten sprawdzian ale materiał do niego mam już opanowany. Nie chciałam wychodzić z nimi. Ne to że ich nie lubię ale po prostu wiem, że coś zepsuję.
- No dalej Demi prooooszę - powiedział robiąc minę szczeniaczka Luke.
- Selena też idzie - powiedział Ashton. Jak to Selena idzie ? Czemu mi nic nie powiedziała.
- Jak to Selena idzie ?  Nic mi nie powiedziała.
- Nic ci nie powiedziała, bo nie miała kiedy. Dopiero od niej wracamy, zgodziła się - powiedział Michael. Spojrzałam na chłopaków, którzy patrzeli się na mnie.
-No dobra. Pójdę z wami ale już się tak nie patrzcie.
- To do zobaczenia o 17 w parku. - Zakomunikował Calum i razem z resztą chłopaków odszedł. Podeszłam do stolika przy którym siedziała uśmiechnięta Selena.
- I co ? Zgodziłaś się ? - zapytała brunetka.
- Tak. Nie dali by mi wolności gdybym się nie zgodziła.
- To świetnie. Dobra to ja już idę, muszę jeszcze oddać książkę pani Smith od bibliotek - zanim odpowiedziałam ona była już przy drzwiach. Westchnęłam. Rozejrzałam się po sali, która była już prawie pusta. Mój wzrok powędrował do stolika " popularnych ". Siedział tam Niall wraz ze swoimi kolegami i szkolne plastiki. Jedna z dziewczyn siedziała na kolanach blondyna i dosłownie była wessana w jego twarz. Blondynka zeszła z Nialla, a jego wzrok zatrzymał się na mnie. Uśmiechnął się głupio i wstał. Szybko zebrałam swoje rzeczy i patrząc w dół szłam do wyjścia ze stołówki. Doszłam do mojej szafki, otworzyłam ją i zabrałam potrzebne rzeczy na moją ostatnią lekcję czyli matematykę. Poczułam, że ktoś za mną stoi ale się nie odwróciłam.
- Uciekasz przede mną ? - spytał głos blisko mnie, za blisko. Odwróciłam się, a przede mną stał Niall.
- N nie. Czemu miałabym uciekać. - wypowiedziałam szybko i zamknęłam szafkę. Chciałam przejść ale uniemożliwiła mi to ręka, którą chłopak położył koło mnie żebym nie mogła przejść. Usłyszałam jego cichy śmiech.
- Denerwujesz się. - stwierdził. Odetchnęłam z ulgą gdy usłyszałam dzwonek.
- Możesz zabrać rękę. Nie chcę się spóźnić na lekcje. - powiedziałam szybko, unikając wzroku blondyna. Gdy zabrał rękę przeszłam koło niego kierując się do klasy. Czułam jego wzrok na sobie.
- Demi ! - usłyszałam swoje imię. Skąd on zna moje imię !?! Odwróciłam się w stronę Horana.
- Z takim ciałem uważał bym na siebie. - ał. wtedy poczułam się strasznie, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy. Znowu ktoś wyśmiewa mnie z powodu mojej wagi. Spuściłam wzrok i poszłam w kierunku klasy. Zajęłam miejsce pod oknem i wyciągnęłam podręcznik. Przez całą lekcje nie mogłam się skupić. Cały czas myślałam o słowach chłopaka. Czemu wszyscy muszą się ze mnie naśmiewać. Rozglądnęłam się po klasie. Były tam same ładne i szczupłe dziewczyny. Czemu ja muszę być taka ... gruba ? Z rozmyśleń wyciągnął mnie dzwonek. Zabrałam swoje rzeczy i ruszyłam w kierunku wyjścia ze szkoły. Czekałam już chwilę na Selenę gdy mój telefon wydał z siebie dźwięk. Był to esemes od brązowowłosej.

od: Selena

Sorka Dems ale dzisiaj wracam ze szkoły z Zaynem <333 Nie obraź się mała

do : Selena

wow ! nie ma sprawy. powodzenia :*

od: Selena

dziękuje przyda się.

Więc czeka mnie samotny spacer do domu. Autobus już odjechał, a następny mam za godzinę. Założyłam słuchawki i włączyłam moją ulubioną piosenkę "Really don't care". Ruszyłam we właściwą stronę. Selena zawsze miała powodzenie u chłopaków, a czemu tu się dziwić jest ładna i szczupła, ma cudowny charakter. Wszyscy ją lubią. Martwi mnie to, że wybrała Zayna. On jeszcze nigdy nie był w związku. Zawsze wykorzystywał naiwne dziewczyny tylko do jednej rzeczy. A jeśli Sel to kolejna zdobycz Zayna ? Nie. Demi stop ! Tak nie będzie, Selena to rozsądna dziewczyna. Rozmyślanie przerwało mi trąbienie i pisk samochodu. Rozglądnęłam się i zauważyłam, że stoję na środku ulicy przed maską jakiegoś samochodu. Szybko przeprosiłam kierowcę i pobiegłam do domu. W środku jak zwykle nikogo nie było. Spojrzałam na zegarek, była 15:40. Do spotkania mam jeszcze dużo czasu. Poszłam do łazienki, rozebrałam się i weszłam na wagę. 60 kg !! to nadal bardzo dużo. Wzięłam prysznic i wyszłam z łazienki do pokoju. Ubrałam podobny zestaw do poprzedniego. Pomalowałam się i zeszłam na dół. 16:30 za 10 minut muszę wyjść. Poszłam do kuchni, wzięłam wodę i wypiłam kilka łyków. Nie miałam nic innego do roboty więc wyszłam z domu. Kierując się w stronę parku zadzwoniłam do Sel. Nie odebrała co było dziwne, bo dziewczyna zawsze odbierała. Będąc już w parku usiadłam na ławce blisko fontanny. Po dziesięciu minutach pojawili się chłopacy.
- Cześć Demi ! - wykrzyknęli wszyscy razem z uśmiechem/
- Cześć. - odpowiedziałam. - widzieliście po drodze Selenę ?
- Nie. Może do niej zadzwonimy ? - zapytał Luke
- Już dzwoniłam ale nie odbiera
- Może już jedzie i nie słyszy telefonu - odpowiedział Michael/
- Może... co będziemy robić ? - spytałam
- Nie wiem możemy posiedzieć i wymyślać gdzie idą dane osoby - zaproponował Ash
- Tak ! - powiedziałam razem z Lukiem. Po 20 minutach śmiania się przybyła zdyszana Selena.
- Przepraszam ale nie zdążyłam na autobus.- usiadła, a raczej wepchnęła się na ławkę ciężko oddychając.
- Jak było z Malikiem ? -Spytał Calum
- Cudownie !!! - wykrzyczała - powiózł mnie motorem do domu - dokończyła z uśmiechem na twarzy. Na sam widok uśmiechnęłam się. Może Zayn nie jest taki zły ? Świetnie się bawiłam ale musiałam już iść w końcu była już 22.
- Świetnie się bawię ale muszę już iść. - powiedziałam i wstałam z ławki
- No dobra może cię odprowadzić ? - zapytał Calum
- Nie. Poradzę sobie paa.
- Pa. - odpowiedzieli chórem. Posłałam im uśmiech i odeszłam. Szłam przez uliczki parku gdy nagle zobaczyłam grupkę chłopaków. Byli w kapturach.Jeden z nich był zdenerwowany i wymachiwał rękami. Nie słyszałam ich mówili za cicho. Szłam powoli i po cichu by mnie nie zauważyli. Skręciłam w inną uliczkę ale jedna zakapturzona postać mnie zobaczyła. Przyspieszyłam. Odwróciłam się. Postać szła za mną. Zaczęłam biec. Postać była coraz bliżej. Nagle poczułam szarpnięcie.
- Gdzie się wybierasz skarbie ?

___________________________________________________________________

Tak wiem rozdział nie powala na kolana i od razu chciałabym przeprosić za to że tak zwlekałam z tym rozdziałem. Po prostu nie miałam czasu wiecie szkoła i inne sprawy. Jeżeli wam się podoba lub nie albo chcielibyście wyrazić swoją opinie proszę piszcie w komentarzach. I jeszcze przepraszam za błędy ale jestem bardzo zmęczona i nie miałam na to czasu. 

Jeżeli czytasz to proszę zostaw po sobie komentarz !

//ewdemsy


























sobota, 13 września 2014

rozdział 1

- Demi wstawaj, bo się spóźnisz !!! - usłyszałam denerwujący głos mojej matki. Dzisiaj znowu trzeba wstać do tej znienawidzonej przeze mnie szkoły, a ja wolałabym zostać w łóżku i rozkoszować się ciszą i spokojem.
-Demetrio Devonne Lovato jeżeli za 5 minut nie zobaczę cię na dole to zabiorę ci twój telefon na miesiąc.-jęknęłam i powoli wstałam z łóżka. Potykając się o wszystko co leżało na podłodze doszłam do łazienki i przemyłam moją twarz by się trochę przebudzić. Rozczesałam moje długie blond włosy i związałam je w kucyka by nie przeszkadzały mi w zrobieniu makijażu. Po nałożeniu podkładu, pudru i oczywiście przejechaniu kilka razy tuszem po moich długich rzęsach stwierdziłam, że nie jest źle. Malować zaczęłam się już gdy miałam 14 nigdy nie uważałam się za brzydką aż do tamtego momentu. Pamiętam jak pewien chłopak ośmieszył mnie przed całą klasą. Wszyscy się śmiali oprócz jednej dziewczyny, którą znam do tej pory. Od tamtej pory przyjaźnimy się. Gdy dokończyłam moje rutynowe czynności w łazience, podeszłam do szafy żeby wybrać coś na dzisiejszy dzień w szkole. Na dworze nie było zbyt ciepło więc zdecydowałam się ubrać moje ulubione czarne spodnie, czarny T-shirt na to białą koszulę i czarną kurtkę. Dobrałam do tego jeszcze moje ulubione buty i kilka dodatków, które z całą resztą komponowały się idealnie, a gdy byłam już gotowa rozpuściłam włosy.

Przejrzałam się jeszcze w lustrze i zeszłam na dół. W kuchni byli już wszyscy. Tata siedział i czytał gazetę, mama robiła tosty, a Dallas piła herbatę i z kimś esemesowała. Nie chcą tam z nimi siedzieć wzięłam jabłko i odwróciłam się w stronę wyjścia z kuchni.
- Demi nie mogę cię dzisiaj zawieźć do szkoły muszę zawieść Dallas do Kylie- oczywiście że nie bo przecież Dallas jest ważniejsza niż ja.
- Dobrze i tak miałam jechać autobusem - skłamałam i wyszłam z pomieszczenia. Nienawidziłam tego, że dla nich nie miałam żadnego znaczenia ale nie obchodzi mnie to, teraz jedyne co jest ważne to to, że muszę dostać się jakoś do szkoły. Jest 7:30 jeżli chcę zdążyć muszę się pośpieszyć.Weszłam do mojego pokoju wzięłam moją torbę i pobiegłam do wyjścia. W ostatniej chwili przybiegłam na przystanek, który mieści się niedaleko od mojego domu. W autobusie była już Selena, która na mój widok zaczęła wymachiwać rękoma żebym ją zobaczyła. Podeszłam do przyjaciółki i przytuliłam ją na powitanie. Jak zwykle przez całą drogę do szkoły mówiła mi o planie jak zdobyć Zayna, chłopaka z naszej szkoły, który jej się strasznie podoba.
- Sel przecież wiesz, że on nawet na ciebie nie spojrzy, on żyje w zupełnie innym świecie.
- Nie prawda ! Przecież już na mnie spojrzał, wtedy na matematyce.
- Spojrzał na ciebie przez to że prawie zwymiotowałaś na środku klasy ! - wykrzyknęłam i zaśmiałam się, gdy przypomniałam sobie to zdarzenie. Pamiętam, że Selena przyszła tego dnia chora do szkoły, bo nie chciała ominąć testu z matematyki.
- Czy musisz mówić o tym tak głośno ? już wystarczająco dużo osób o tym wie.
- Przepraszam ale i tak nie licz na moją pomoc przy tym chłopaku.- powiedziałam i wstałam z miejsca by wysiąść z autobusu, który zbliżał się do przystanku pod szkoła. Na pierwszej lekcji mam angielski, a Selena chemie więc niestety rozstaliśmy się po wejściu do szkoły. Nienawidziłam chodzić sama po szkole było to dla mnie strasznie krępujące. Nie wiem dlaczego ale tak było. Gdy po kilku chwilach dostałam się do mojej szafki, zadzwonił dzwonek. Zaczęłam szukać mojej książki od angielskiego ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć. Gdy w końcu ją znalazłam pod stertą książek na korytarzu nie było już nikogo. Szybko pobiegłam do sali 27 i weszłam do środka wcześniej pukając.
- Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie nie mogłam znaleźć mojej książki - powiedziałam na jednym oddechu i szybko udałam się do mojej ławki.
- Dzisiaj ci daruję Demi, bo to pierwszy raz ale jak znowu się spóźnisz to będziesz miała nieobecność -skinęłam głową na to że zgadzam się z zdaniem pani i wyciągnęłam swój zeszyt. Po 20 minutach nudzącej lekcji o gramatyce pani Williams kazała mi zanieść dziennik do pokoju nauczycielskiego. Z ulgą, że nie muszę siedzieć na tej nudzącej lekcji wstałam i zabrałam dziennik. Po szkole szłam strasznie wolno by zajęło mi to jak najdłużej. Idąc na niższe piętro usłyszałam głosy dochodzące z pokoju woźnego
- Masz wszystko co chciałem ? - zapytał głos z wewnątrz. Podeszłam bliżej drzwi by dowiedzieć się kto tam jest.
- Pewnie że mam stary. - usłyszałam szmer jakby ktoś otworzył plecak i w nim czegoś szukał.
- Mam ! - wykrzyknął jeden
- Spisałeś się Malik - Malik coś mówi mi to nazwisko. Wiem ! Przecież to w nim podkochuje się Sel.
- Dobra czyli jutro o 18 pod starym mostem. Nie spierdol tego.
- Horan czy ja kiedyś coś źle zrobiłem ? - A więc ten drugi to chyba Niall. Niall Horan był to kumpel Malika mieli razem tak jakby paczkę. Był tam też Harry Styles, Louis Tomlinson i Liam Payn wszyscy ich znali. Oni są tymi najpopularniejszymi w szkole. W zamyśleniu nie zauważyłam, że dwójka skończyła rozmowę i postanowili wyjść. Otworzyli drzwi za którymi stałam i w skutek tego upadłam na ziemię. Zayn i Niall popatrzyli się na siebie.
- Podsłuchiwałaś ?! - wykrzyknął wkurzony Horan
- Nie.. ja nie... przechodziłam tylko, muszę zanieść dziennik. - powiedziałam z przerażeniem gdy zbliżyli się do mnie.
- Mam nadzieję - zniżył się do mnie - bo jakby było inaczej skończyło by się to inaczej - zagroził, później zmierzył mnie wzrokiem i odszedł razem z przyjacielem. Poczułam się strasznie, bo pewnie pomyślał sobie jakiś chamski komentarz na temat mnie. Nienawidziłam siebie za to że jestem taka gruba. Szybko odniosłam dziennik i wróciłam do klasy. Te kilka godzin do lanczu zleciały dość szybko. Weszłam na jeszcze prawię pustą stołówkę i zobaczyłam siedzącą już przy naszym stałym miejscu Selenę. Podeszłam do niej i usiadłam na miejscu obok. Poczułam straszny głód ale wiedziałam że jak coś zjem to będę jeszcze grubsza więc wyciągnęłam tylko jabłko, którego rano nie zjadłam.
- Nie zjesz niczego więcej ? -  zapytała ze zdziwieniem
- Nie. Zjadłam dzisiaj duże śniadanie. - skłamałam i zmieniłam temat rozmowy. Chwilę później przeprosiłam przyjaciółkę i poszłam pustym korytarzem w kierunku damskiej łazienki. Weszłam do niej umyłam ręce i spojrzałam w lustro. " Jesteś gruba" powiedziałam sobie. Nagle zrobiło mi się niedobrze, wbiegłam do toalety i zwymiotowałam całą zawartość żołądka. Przemyłam usta i wyszłam kierując się do stołówki. W środku wszystkie stoliki były już zajęte. Westchnęłam i nie patrząc przed siebie szłam w kierunku stolika. Nagle wpadłam na kogoś, zachwiałam się ale tajemnicza osoba przytrzymała mnie w porę i nie wylądowałam na podłodze.
- Powinnaś na przyszłość uważać jak chodzisz.



_________________________________________________________________________

Tak wiem szaleje. Napisałam ten rozdział dzisiaj i postanowiłam go dodać.Z góry przepraszam za to, że jest taki krótki i nudny ale w kolejnych rozdziałach akcja się rozkręci. Chciałabym podziękować osobą, które skomentowały prolog. Mimo że było to tylko kilka słów, to były one inspirujące. A więc proszę jeżeli czytasz to ff daj komentarz żebym wiedziała czy komuś się to podoba. Jeżeli macie jakieś zastrzeżenia to też piszcie w komentarzach. To moje drugie ff i mogą być jeszcze jakieś błędy itp. więc jak coś to piszcie. Następny rozdział powinien pojawić się do piątku ale wiecie jak to jest, jest rok szkolny i dużo obowiązków więc nic nie obiecuje . To chyba tyle na dzisiaj paa :* 

// ewdemsy

















Prolog

Czy wiecie jak to jest być tą najgorszą ? Tą brzydką, grubą i głupią ? Tą, której się nie zauważa na szkolnym korytarzu ? Tą, której imienia nie zna nikt oprócz rodziny i najlepszej przyjaciółki ?  Może i miałam dobre oceny w szkole ale kogo to obchodzi. Nawet moi rodzice uważają, że jestem pomyłką i na nic się nie nadaję. Przecież nie jestem ich idealną i poukładaną córką. Przecież nie jestem jak Dallas. Zawsze słyszałam te słowa : " Dallas zrobiłaby to lepiej", " Popatrz na Dallas", "Dallas jest cudowną córką powinnaś brać z niej przykład " . To bardzo denerwujące ale prawdziwe. Tak, powinnam się zmienić ale czy warto ? 


__________________________________________________________________

Cześć wszystkim !


Tak wiem prolog dupy nie urywa ale rozdziały będę ciekawsze i 10 razy dłuższe. Mam kilka fajnych pomysłów na to ff ale wszystkiego dowiecie się czytając. Wiem że tego prawie nikt nie czyta ale jak już tu jesteś to proszę zostaw komentarz nawet gdyby miała być to krytyka. A więc rozdział może pojawić się jeszcze dzisiaj ! To chyba tyle co chciałam wam przekazać. Jeszcze raz proszę was o pozostawienie komentarza to dla mnie bardzo ważne .

//ewdemsy

piątek, 12 września 2014

Bohaterowie

Demetria ( Demi ) Lovato


 


 Niall Horan 



Selena Gomez 




Amber Gold




Zayn Malik




Harry Styles 



Louis Tomlinson 



Liam Payn


Michael, Luke, Calum, Ashton







Bohaterowie będą dodawani w trakcie akcji opowiadania !

_________________________________________________________________________

Cześć !

Udało mi się dodać dzisiaj bohaterów z czego się bardzo cieszę i myślę że wy też. Prolog powinien pojawić się jutro. Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach na pewno odpiszę. Jeżeli jest coś źle lub masz jakieś inne pomysły to napisz, a ja postaram się to przemyśleć. Proszę o komentarze, bo one na prawdę inspirują.

//ewdemsy



















od autorki

Cześć wszystkim !
Na początku chciałabym powiedzieć, a raczej napisać, że to będzie moje kolejne ff o Demi Lovato i Niallu Horanie. Moje poprzednie ff nie miało sensu i po prostu je usunęłam. Mam nadzieję że nowa historia tej dwójki wam się spodoba. Prolog i bohaterów postaram się dodać jeszcze w ten weekend więc przygotujcie się. Jeżeli wam się spodoba moja praca to byłoby miło jakbyście polecili to znajomym. Z góry dziękuje !

A i jeszcze sprawa techniczna poszukuję osoby, która mogłaby zająć się tłem i innymi sprawami dotyczącymi wyglądy. Jeżeli ktoś jest chętny pisać w komentarzach.

//ewdemsy